Jak łatwo żyje się w Niemczech z zasiłku?
Jak łatwo żyje się w Niemczech z zasiłku, dla Polaków, którzy nigdy wcześniej nie prazowali w niemczech? Krótko mówiąc: bardzo łatwo. Ale to nie ma być instrukcja – chcę wam tylko na przykładzie wyjaśnić, dlaczego tak wielu obcokrajowców w Niemczech żyje z pomocy socjalnej.
Weźmy za przykład małą rodzinę: tata, mama i dwójka dzieci. Jedynym warunkiem, aby cała rodzina dostała Bürgergeld, jest to, żeby tata miał „Minijob”. Liczy się to już od pierwszego dnia, nie trzeba nic wcześniej przepracować. W praktyce wygląda to tak: tata pracuje jako kelner w polskiej restauracji przez 6 godzin w sobotę. To wszystko, nic więcej nie trzeba. Teraz cała rodzina ma prawo do zasiłku i opłaconego mieszkania.
Dlaczego tak jest?
Niemcy wychodzą z założenia, że na początku nie jest łatwo znaleźć pracę. Dlatego uznają Cię za osobę pracującą, nawet jeśli masz wypracowanych tylko kilka godzin. Zakładają też, że z czasem znajdziesz inną pracę na pełny etat i że Twoja żona również zacznie pracować. No i nie zapominajmy – Niemcy potrzebują dzieci, bo rodzi się ich tu bardzo mało.
To, że tacie często nie opłaca się pracować na pełny etat i woli żyć z socjalu, to już inny temat. Podobnie jak to, że najbardziej opłaca się, gdy żona ma Minijob, a Ty pracujesz na pełny etat „na czarno”.
Ale nie o tym jest ten film. Chciałem Ci tylko pokazać, jak łatwo jest żyć z zasiłku i wyjaśnić powód, dla którego tak wielu obcokrajowców – w tym Polaków – chce przyjechać do Niemiec.